"Co tam słychać przy stołach, Panie Rafale?" 12

Utworzono dnia 27.11.2022

Po raz kolejny - „12”- witam fanów tenisowych w regionie, jak i w szerszym wymiarze.

Dziś w programie: 2 liga mężczyzn, II WTK KADETÓW, 3, 4, 5 liga, III GPP weteranów, FETS w FABRYCE ENERGII, UKŁAD PRAWIE ZAMKNIĘTY - moje spojrzenie na relacje między relacjami zawodnik-działacz oraz bezkarnym łamaniu regulaminów.


19. listopada odbyły się dwa spotkania II ligi grupy północnej. Trzynastka Szczecin przegrała u siebie z Championem II Police - 3:7, natomiast Visonex Wierzbięcin pokonał u siebie KTS Kołobrzeg 6:4.

Trzynastka naprawdę była blisko, wynik nie odzwierciedla w pełni przebiegu (3 pojedynki 5 setowe rozstrzygnięte na korzyść gości) - oczywiście wygranych się nie sądzi.
Visonex po raz kolejny powtarza schemat-niezawodni Jemilianowicz i Lisek oraz Mętel, który stawia kropkę nad „i”.

II WTK w ktegorii kadet. Wśród kadetek najlepsza była Judyta Chodyniecka (Zalew Stepnica), drugie miejsce zajęła Martyna Falkowska (Chrobry Międzyzdroje), a trzecie Darina Pavelko (Chrobry Międzyzdroje). Wśród kadetów wygrał Konrad Pyra (Darz Bór Karnieszewice), drugi był Nikodem Czarnof (Zalew Stepnica), a trzeci Łukasz Koper (KTS Koszalinianin Koszalin). Zwycięzcy pojadą Grand Prix Polski do Zielonej Góry, które odbędzie się 9-11 grudnia.

W miniony weekend grały również niższe ligi w naszym województwie. III liga: Victoria Chojna - UKS Champion TP Myśliwiec 9:9, Zalew I Stepnica - Trzynastka II Szczecin 8:10, Griffin’s Spin II Szczecin - STS Dębno 8:10, STLA Szczecinek - ATS I Stargard 14:4, Koszalinianin I - LUKS Gryfice 12:6, KTS Koszalinianin II - Technik I Świdwin 7:11. IV liga: SALOS Szczecin - ATS II Stargard 13:5, Zalew II Stepnica - Flota Świnoujście 5:13, Griffin's Spin III Szczecin - Mewa Resko 6:12, KTS II Kołobrzeg - ZTTS Złocieniec 0:18, KTS Koszalinianin III - UKS Czarni Pieszcz 14:4, UKS TEAM TENIS 2005 Białogard - Technik II Świdwin 9:9. V liga: Zalew III Stepnica - Fala Trzebiatów 13:5, Enea Szczecin - STS Dębno II 0:18, STS Połczyn Zdrój - UKS Sucha Koszalińska 16:2, Gryf I Szczecinek - Perła Połczyn Zdrój 14:4.

W dniach 19-20 listopada odbyło się w Makowie 3. Grand Prix Polski Weteranów w tenisie stołowym. Wśród panów w kategorii 65-69 lat, trzecie miejsce zajął Roman Kolin (Widuchowa), a w kategorii 70-74 lat, również trzeci, był Janusz Żukowski (Szczecin).

20. listopada rozegrano w Fabryce Energii drugi turniej FETS nowego cyklu, w którym zwyciężył Andrzej Mozol, drugi był Marek Redzimski, a trzecie miejsce zajął Krzysztof Wasielewski. W finale B najlepszy okazał się Lesław Gałkowski, drugi Bartosz Pluta, a trzeci Rafał Gustołek. W finale C wygrał Grzegorz Faryna, drugi był Jarosław Migowicz, a trzeci Janusz Daraszkiewicz. W finale D wygrał Daniel Róg, drugie miejsce zajął Łukasz Sugalski, a trzecie Laura Wrzesińska. Zmagania odbywają się w każdą niedzielę, przy ulicy Łukasińskiego 110. W rywalizacji udział wzięło 45 zawodników.

Układ prawie zamknięty.

Prawie dekadę temu prezes jednego z zachodniopomorskich klubów tenisa stołowego wypowiedział do mnie brzemienne w skutkach słowa „…najważniejszy jest działacz, zawodnik stanowi marginalną wartość”- wielokrotnie te słowa dźwięczą mi w uszach i dziś na ich kanwie oprę swoje rozważania o stanie polskiego tenisa stołowego.

Na krótko przed drużynowymi MŚ w chińskim Chengdu dwóch czołowych reprezentantów naszego kraju zgłosiło do władz PZTS, iż mają poważne powody, które uniemożliwiają im start w w/w imprezie. Jednemu z nich urodziło się kolejne dziecko i domniemywał on, iż ewentualny pozytywny test PCR może uziemić go w Chinach nawet na okres miesiąca - tak więc powód - sytuacja rodzinna. Drugiemu zaś zalecenia lekarskie w leczeniu depresji nie pozwalały na obciążenia związane z turniejem tak wysokiej rangi - jednoznaczny powód to zalecenia lekarskie…smutek i nostalgia…
Odpowiedź władz PZTS była jednoznaczna - obecność opisywanych zawodników jest konieczna, natomiast w przypadku niewypełnienia obowiązków reprezentacyjnych będą wobec nich podjęte czynności celem zawieszenia w grze zawodnika reprezentacji (proponowano również w rozgrywkach drużynowych), jak i odebraniem wszelkich apanaży typu stypendium…
Pierwszy z zawodników nie poleciał do Chin, a co za tym idzie nie reprezentował Polski na DMŚ. Zarząd PZTS nie ugiął się i faktycznie przeszedł do realizacji wobec niego zapowiedzianych kar.
A tak naprawdę kto kogo ukarał i w jakim celu?
Z jednej strony mamy dumę i misję gry w kadrze narodowej oraz „stypendium”, które w przypadku tego zawodnika stanowi około 5% przychodu finansowego za pracę jaką jest granie w tenisa stołowego. Z drugiej zaś strony jest zapewnienie godnego bytu swojej rodzinie i spędzenie z nią możliwie jak największej ilości czasu.
PZTS pokazał kij, ale czy w drugiej ręce trzyma marchewkę po to by zawodnik był zaspokojony i nie myślał o niczym innym jak gra dla ojczyzny i noszenie podczas występów międzynarodowych orła na piersi? Czy przy dzisiejszym pędzie życia reprezentant zaspokoi finansowo rodzinę stypendium PZTS?
Jak mają się zarobki pracowników administracyjnych PZTS do stypendiów postaci, które powinny odgrywać role pierwszoplanowe-zawodników?
Wreszcie-czy decyzyjni działacze PZTS darzą należytym szacunkiem osoby, zawodników, dzięki którym dzierżą przypisane im stanowiska i często pobierają nie małe apanaże?
Każdy w celu ratowania Polskiego Tenisa Stołowego powinien odpowiedzieć sobie na powyższe pytania.

Konkludując - jeśli działacze już na szczeblu okręgowych związków nie będą chcieli rozochocić do gry dzieci, młodzież, jak i zawodników w klasie seniorskiej - poprzez nagrody adekwatne dla innych dyscyplin sportowych i ogólnego postępu przypisanego do XXI w n.e. to tenis stołowy będzie odsunięty od jakiejkolwiek masowości…Puchary i dyplomy to mało-trzeba wymiernych nagród za pracę-to na szczeblu okręgowym, natomiast w skali ogólnopolskiej niebawem na zawody rangi GPP będą przyjeżdżać już jedynie ci zawodnicy, którzy nie nadają się na turnieje sponsorowane przez firmy bookmacherskie, gdzie zamiast kilkuset złotowego bonu, dyplomu i pucharu można zarobić realne pieniądze, a będąc uczestnikiem bardzo często nawet i około 20 tyś. złotych. Każdy chce żyć i utrzymywać godnie rodzinę grając na wysokim poziomie, a kończy się tym, iż jego umiejętności utrzymują rodziny działaczy …

I kto jest jednak ważniejszy?…zawodnik czy działacz ?…a może trzeba dokonać zmian?…

I w tej samej konwencji o kompetencji działaczy i trenerów-męska najwyższa klasa rozgrywkowa mecz 161 (kolejka 9). Trener gości (Szef Rady Trenerów PZTS) zostaje poproszony przez Sędzię zawodów o okazanie badań lekarskich 18 letniego Koreańczyka. Tłumaczy on (zapis udostępniony na YouTube ), iż badania zawodnika posiadają, ale nieprzetłumaczone (przepisy mówią jasno - w Polsce podpisać się mogą pod drukami karty zdrowia sportowca lekarze o nadanych im uprawnieniach w tym kierunku, zaś zagraniczne badania lekarzy sportowych winny być przetłumaczone przez tłumacza biegłego).
Po regulaminowych 30 minutach trwania pojedynku (badania należy przedstawić nie później niż 30 minut od rozpoczęcia pojedynku) kierownik drużyny gospodarzy poprosił sędzię o podjęcie czynności …
Po 34 minutach od rozpoczęcia spotkania trener gości odnajduje druki karty zdrowia sportowca Koreańczyka - ależ zaskoczenie…badania w języku polskim, podpisane przez  lekarza nie specjalistę, w dodatku żonę sponsora drużyny gości.
Mecz zakończył się wynikiem 1:3, spoglądam na stronę PZTS - weryfikacja meczu na „tak” i 0 uwag.
Czy rozgrywki superligi tenisa stołowego oraz ich przebieg są transparentnymi dla kibiców? Gdzie jest etyka zawodowa i duch walki sportowej zgodnej z regulaminem? Czy jest „układ”? Oraz czy w/w jak wiele innych doczeka się uczciwego wyjaśnienia zgodnego z przepisami?

To kolejne pytania, na które odpowiadając i wytwarzając konstruktywną dyskusje pomożemy naszemu, jakże często zagubionemu przez działaczy, tenisowi stołowemu.


Przytoczę jeszcze pewną definicję.

Przestępstwo – czyn zabroniony uznany za zasadniczo społecznie szkodliwy lub społecznie niebezpieczny, konkretnie zdefiniowany i zagrożony karą na mocy prawa karnego.

Życzę wspaniałego sportowego weekendu nie tylko mundialowego, ale tez przy stołach z rakietkami w dłoniach, ale również przy innych formach aktywności .


Ze sportowym pozdrowieniem.


Rafał D. Buczek